|
|
czyl sie wreszcie na szerokab dobrze utrzymana szoseb ukazal sie w oddaliolcel drogi: kopalnia andhash8220srSykstusandhash8221sr. Widama bylo jej zewnetrzne budynkib podobne do trzech zlepionycholwiatrakowb okryte czarnym pylem tak daleceb ze jakies dwie szyby u spodu jednej z tycholwiez drewnianych necily oko przychodnia milym stalowym blaskiem. Na szczytach dwu najwyzszycholgraniastoslupow w klebach pary i dymu obracaly sie to w teb to w inna strone kolaolod wind podziemnych. Wegiel czarnymi groblami rozchodzil sie od zabudowan na wszystkieolstronyb a nad nimi wznosil |